• Wpisów: 643
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 22:12
  • Licznik odwiedzin: 44 794 / 2305 dni
 
hermiona16
 
Reżyser filmu „Wiecznie żywy” podczas trasy promocyjnej nowego dzieła w jednym z wywiadów opowiedział o porównaniach do ekranizacji sagi Zmierzch oraz o samych Twi-hards.

„Usłyszałem tego rodzaju porównania miesiąc temu i przyznaję się, że na początku czułem się urażony, ponieważ stawiało nas to w świetle cynizmu. Ekranizacje sagi Zmierzch dobiegły końca, a my przedstawiamy historię młodej dziewczyny, którą fani bez wahania obejrzą, bo nie mają niczego innego do wyboru. Myślałem, że ten film porusza nowy temat pochodzący z czysto twórczego miejsca…czułem się naprawdę rozżalony”.

„Jednak teraz czuję się naprawdę podle w stosunku do fanów sagi i chcę ich za wszelką cenę bronić, ponieważ jeśli coś jest porównywane do ‚Zmierzchu’ w jednej chwili budzi ukryte, pejoratywne odczucia. Myślę, że dla mnie fani sagi Zmierzch – wraz z obsadą zawsze twierdziliśmy, że będziemy naprawdę szczęśliwi, gdy uzyskamy chodź mały ułamek pasjonatów w porównaniu do tych filmów – wydają się naprawdę oddani przez okazywanie tak wielkiej miłości tym postaciom. Dlatego właśnie uważam, że należy im się szacunek”.

„Tak jak ja nie lubię porównań, ponieważ ludzie stawiają twórców w świetle cynizmu i oskarżają ich o bezuczuciowe wykorzystanie trendu, tak w tej sytuacji jestem zagorzałym obrońcą Twi-hards. W pewien sposób należę nawet do Team Edward”.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego